Raport NIK: PKP SA źle gospodaruje nieruchomościami

2011-12-15 12:21:59, komentarzy: 0

NIK opublikował raport wskazujący na nieprawidłowości w wykorzystaniu nieruchomości kolejowych na cele komercyjne. Wskutek bezprecedensowego wyroku warszawskiego sądu zostały z niego wykreślone fragmenty dotyczące PKP SA. 

Raport NIK wskazuje, że pomimo upływu 10 lat od rozpoczęcia restrukturyzacji polskich kolei, większość nieruchomości zbędnych dla transportu kolejowego wciąż nie została zagospodarowana. Ponad 40 tys. działek oraz 36 tys. budynków nie tylko nie przynosi zysków, ale co roku generuje niepotrzebne wielomilionowe koszty. Znaczny majątek PKP SA pozostaje niewykorzystany, a oddłużaniem kolei wciąż obciążany jest budżet państwa.

PKP SA dysponuje znaczną liczbą nieruchomości i działek, które są zbędne dla działalności spółki. Dzięki pieniądzom uzyskanym z ich wynajmu lub sprzedaży koleje mogłyby uregulować swoje zadłużenie, sięgające ok. 4-5 mld zł. Działania PKP SA w tym zakresie były jednak nieefektywnie i niewystarczające - przeważająca część niepotrzebnych dla funkcjonowania firmy nieruchomości wciąż pozostaje niewykorzystana. Kolejom nie udało się także wydzierżawić ponad 60 proc. powierzchni dworców, zbędnej z punktu widzenia obsługi pasażerów.

Nieruchomości i działki zamiast pomóc spółce w procesie oddłużania, stały się dla niej źródłem dodatkowych kosztów. W latach 2009-2010 (do 30.09) koszty utrzymania nieruchomości przeznaczonych na cele komercyjne przewyższyły o ponad 263 mln zł przychody uzyskane z ich zagospodarowania.

Spółka miała problem z komercyjnym zagospodarowywaniem swojego majątku przede wszystkim z powodu nieuregulowanego stanu prawnego części kolejowych nieruchomości. W wielu przypadkach brak prawa do wieczystego użytkowania uniemożliwiał PKP SA skuteczne działania. Do czasu zakończenia kontroli spółce nie udało się dokończyć inwentaryzacji mienia. Zespół, który miał to zrobić, nie zakończył prac mimo 4 lat funkcjonowania. Zarząd PKP SA nie miał więc pełnej wiedzy o tym, jakie składniki mienia może przeznaczyć do zagospodarowania na zasadach komercyjnych, a jakie powinien przekazać innym spółkom. NIK stwierdziła także, że w PKP SA nie było jednolitych zasad wynajmu nieruchomości. Stwarzało to - poza bałaganem - możliwość do występowania mechanizmów korupcjogennych. Zastrzeżenia Izby budzą stwierdzone przypadki bezumownego korzystania z kolejowych nieruchomości oraz przypadki, kiedy PKP SA nieskutecznie ściągała opłaty czynszowe od najemców. Kontrolerzy zwrócili uwagę, że wobec części zalegających z opłatami kontrahentów, spółka nie podejmowała przewidzianymi wewnętrznymi procedurami działań. Zdarzały się także przypadki, w których dotychczasowi najemcy, pomimo zakończenia umowy, nie zwalniali zajmowanych obiektów.
NIK zwraca również uwagę, że w skuteczniejszym wykorzystaniu mienia kolejowego przeszkodą okazywały się zbyt sztywne przepisy. Prawo o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych nakazywało PKP SA zastosowanie przede wszystkim drogi przetargowej, także w przypadku sprzedaży nieruchomości cieszących się niewielkim zainteresowaniem. W wyniku tego na 1151 postępowań przetargowych, zorganizowanych w badanym okresie, jedynie w 150 przypadkach w ogóle wpłynęły oferty od potencjalnych nabywców.

Nie powiódł się także projekt PKP SA budowy osiedla mieszkaniowego na terenach kolejowych w centrum Warszawy. Tu na przeszkodzie stanął brak miejskich planów zagospodarowania przestrzennego terenów, na których miało powstać osiedle. W związku z tym miasto odmówiło wydania koniecznej dla rozpoczęcia prac decyzji o warunkach zabudowy.

PKP SA poniosła też konsekwencje kilkumiliardowego zadłużenia. Bywały przypadki, że koleje nie miały pełnego prawa do dysponowania swoimi nieruchomościami - czasami bardzo atrakcyjnymi z biznesowego punktu widzenia - ponieważ Skarb Państwa ustanowił na nich hipoteki, zabezpieczając swoje interesy w związku z poręczeniem spłaty zaciągniętych przez spółkę kredytów lub wykupem wyemitowanych przez nią obligacji.

Raport NIK w całości trafił do posłów. Natomiast raport przeznaczony dla mediów - na podstawie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej - nie zawiera fragmentów zabezpieczonych na podstawie postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie, który na wniosek prawników PKP SA orzekł, że na możliwość naruszenia dobrego imienia spółki pewne fragmenty dokumenty nie mogą zostać opublikowane. 

Decyzja Sądu Okręgowego w Warszawie stanowi to precedens w polskim orzecznictwie. Zdaniem niektórych prawników może ona doprowadzić do ograniczenia funkcji kontrolnej państwa.

Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił zakaz informowania o nieprawidłowościach, które Najwyższa Izba Kontroli odkryła podczas kontroli w PKP - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Chodzi o zakaz publikacji części raportu, który na wniosek PKP SA nałożył na NIK Sąd Okręgowy w Warszawie dla ochrony interesów państwowej spółki - To nie kończy sporu cywilnego z PKP, ale faktycznie sąd apelacyjny właśnie podzielił nasze argumenty i w efekcie Najwyższa Izba Kontroli może poinformować opinię publiczną o wykrytych nieprawidłowościach - powiedział "DGP" mecenas Wojciech Dachowski z Prokuratorii Generalnej.

Jak informowała w październiku gazeta, wynajęci przez koleje prawnicy wywalczyli korzystne postanowienie sądu. W jego efekcie Najwyższa Izba Kontroli musiała – pierwszy raz w swojej historii – ocenzurować informację z wyników kontroli. Z dokumentu dostępnego dla opinii publicznej wypadł cały fragment o ocenionych niekorzystnie dla PKP interesach, jakie kolej prowadziła ze spółką M. Przez całe lata spółka za grosze i bez umowy wynajmowała atrakcyjne powierzchnie na warszawskim Dworcu Centralnym - pisze DGP.

Według informacji "Rynku Kolejowego", chodzi o 7 mln długu. To zobowiązania wynikające z naliczenia dziesieciokrotnej wartości czynszu "karnego" z tytułu bezumownego korzystania z powierzchni dworca. Według Najwyższej Izby Kontroli, PKP SA powinno walczyć w sądzie o odzyskanie całej sumy wynikającej z kar. PKP SA nie zgadza się z tą argumentacją, gdyż zawarcie ugody ze spółką M. pozwoliło na szybkie odzyskanie części pieniędzy i wynajęcie powierzchni zajmowanej przez nią innej firmie, która płaci wyższy czynsz niż M.

 

RK

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Kreator stron internetowych - przetestuj