Prezes PKP o pogłębiających się zmianach na kolei

2011-08-29 11:51:02, komentarzy: 0

- PKP SA pełni funkcję holdera w stosunku do spółek z grupy, czyli sprawuje ekonomiczną i strategiczną kontrolę nad nimi. Oczywiście, tę czapkę można zlikwidować niemal z dnia na dzień pod warunkiem, że znajdzie się źródło pokrycia starych zobowiązań oraz instytucja, która, tak jak my, będzie rozliczana z wyników - mówi Maria Wasiak, prezes zarządu PKP SA.

PKP SA restrukturyzuje spółki swojej Grupy, wnosi do nich aportem nieruchomości, część z nich sprzedaje, podobnie jak prywatyzowane spółki. Jakie są zatem najważniejsze wyzwania dla niej samej? 

- Sprowadzają się przede wszystkim nadal do zadań związanych z restrukturyzacją własnościową. Proces ten w zasadzie dopiero zaczęliśmy. Tymczasem on określa inny sposób funkcjonowania branży kolejowej. Wpuszczenie prywatnych inwestorów, w dosyć tradycyjny sektor państwowy, na pewno jest dużym wyzwaniem. 


Dlaczego? 

- Wiąże się z dojściem do modelu przyjętego dla kolei w Polsce. Zakłada on, że w procesie przekształceń i liberalizacji rynku publiczna zostanie tylko infrastruktura kolejowa, która jednak podlegać będzie ocenie prywatnych odbiorców usług, czyli przewoźników. 

Grupa PKP włączyła się już trochę w te zmiany. Formalnie podlegająca nam spółka Polskie Linie Kolejowe, czyli zarządca infrastruktury, pod względem niezależności zarządzania odeszła od nas. Ewidentnie, ciężar nadzoru nad nią przesunął się w stronę Ministerstwa Infrastruktury. Szczególnie po korekcie ustawy zakazującej łączenie stanowisk w radach nadzorczych spółek Grupy PKP i PLK. 

Dlatego teraz ja, szef zarządu PKP SA, bardziej zajmuję się częścią komercyjną Grupy, czyli przewoźnikami i innymi spółkami, które poddane są realnej presji konkurencji. 

Jednak PKP SA nadal ma większościowy udział w liczbie głosów w PLK. 

- Co jednak nie przekłada się na decyzje o zarządzaniu PLK. Uregulowania dotyczące powoływania organów korporacyjnych w PLK oznaczają, że nasza władza w niej jest znikoma w porównaniu do każdej innej spółki Grupy. Można więc powiedzieć, że już nie ponosimy odpowiedzialności za jej strategiczne decyzje. 

Kiedy nastąpi formalne wydzielenie PLK z Grupy PKP? 

- To już jest faktem, skoro my pozostajemy na zewnątrz jej procesów decyzyjnych. 

Wydzieleniu PLK miała towarzyszyć zmiana w ich finansowaniu, czyli przejście na garnuszek budżetu państwa. 

- Teraz PLK żyje głównie z opłat pobieranych od przewoźników, tudzież dostaje ponad 1 mld zł na bieżące utrzymanie torów. Nasz pogląd jest taki, że umowa z rządem - np. w postaci kontraktu wieloletniego - powinna być ukierunkowana bardziej na kontrolowanie jakości usług tej spółki i określonych standardów dostępu do torów dla przewoźników, chociażby w postaci uzyskiwanej prędkości przez pociągi. Skoro państwo już daje jej miliard złoty, a z czasem pewnie zwiększy tę kwotę, to musi traktować te pieniądze jako realny instrument kształtowania warunków dla przewoźników. 

Bardziej chodzi zapewne o odpowiednią kwotę, aby wystarczała na bieżące utrzymanie torów. Dziś PLK w połowie pokrywa te koszty z wpływów i dotacją. 

- Kolej nie może zgłaszać wyłącznie roszczeń i mówić, że potrzebuje więcej pieniędzy, a później je jakoś zagospodaruje. Musi wykonać pewną swoją pracę, aby gestor - czyli minister infrastruktury - otrzymywał właściwe informacje o sposobie wykorzystania środków.



Z drugiej strony, te informacje powinny być ważnym kryterium przy ustalaniu wielkości kontraktu wieloletniego. Dajemy pieniądze w przekonaniu, że jasny jest przekaz zwrotny, z czego zarządca jest rozliczany, że transport kolejowy rozwija się, a nie kurczy. 

Czy naczelnym zadaniem PKP SA nie jest nadal spłata historycznego długu przedsiębiorstwa państwowego PKP? A przy okazji dyskusji pojawia się pytanie, jaka ma być wasza rola i czy potrzebna jest taka czapka, obok nadzoru Ministerstwa Infrastruktury (MI). 

- Niechęć do PKP jest niemal zrozumiała, bo jesteśmy dziedzicem pretensji i żalów wobec kolei. Wypada się z tym pogodzić, bo emocjonalnie jest to może uzasadnione, lecz trzeba też zrealizować szereg zadań, o których mówimy. Dlatego PKP SA pełni funkcję holdera w stosunku do spółek z Grupy, czyli sprawuje ekonomiczną i strategiczną kontrolę nad nimi. 

Dobrze? 

- Nie jesteśmy holderem w klasycznym rozumieniu tego słowa, czyli kierującym się wyłącznie zyskownością i rentownością. Ciążą na nas różne zobowiązania socjalne, odziedziczone po przedsiębiorstwie PKP, czego sztandarowymi przykładami są mieszkania kolejowe lub finansowanie ulg za przejazdy kolejarzy emerytów. Ale największą przeszkodą jest właśnie ten historyczny dług. Wszystkie spółki naszej Grupy były założone na zdrowym korzeniu, lecz zobowiązania dźwiga holder. 

Oczywiście, czapkę w postaci PKP można zlikwidować niemal z dnia na dzień pod warunkiem, że znajdzie się źródło pokrycia tych zobowiązań. Jednak trzeba by też wskazać, kto będzie lepszym nadzorcą prywatyzacji spółek - czy MI lub MSP, odpowiadające politycznie za proces, czy jednak spółka taka jak nasza, która rozliczana jest z wyników. 

Politycy stawiają zarzut, że PKP nie ma interesu, aby szybko sprzedawać spółki, bo straci rację bytu. 

- Służę przykładami, ile listów otrzymujemy od polityków o wstrzymanie prywatyzacji, gdy ruszył ten proces.



Jakie jest bieżące zadłużenie PKP SA i czy maleje? W apogeum, w 2010 roku, wynosiło 6 mld zł. 

- W połowie tego roku do spłacenia mieliśmy jeszcze 4,5 mld zł. Ale w tym roku przypadają duże raty spłat. To, o ile zmaleje zadłużenie w końcu roku, zależy od powodzenia sposobów pozyskiwania środków na regulowanie rat i odsetek. 

Z ilu źródeł je spłacacie? 

- W tym roku z trzech. Pierwsze to przychody ze sprzedaży akcji PKP PLK na rzecz skarbu państwa, co w konsekwencji prowadzi do pełnego uniezależnienia się tej spółki od nas. Drugim źródłem są wpływy z prywatyzacji. W tym roku mamy już niezłe przychody; ze sprzedaży PNI i udziałów w Bombardierze ZWUS uzyskaliśmy prawie 400 mln zł. 

Trzecie źródło to sprzedaż nieruchomości. Dotychczas rozstrzygnęliśmy przetargi na kwotę 90 mln złotych, ale drugie półrocze może być lepsze. 

 

źródło:wnp.pl

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Strony www dla firm - szybko i za darmo!