Prawnicy PKP zablokowali część raportu NIK o kolei. Godzi w dobre imię firmy?

2011-11-22 10:59:21, komentarzy: 0

PKP nie umie zarządzać majątkiem. Za to ma świetnych prawników. Nowy raport NIK przynosi krytykę kolei: majątek PKP zamiast zarabiać, generuje koszty. Ale nie o wszystkim dowiemy się z raportu. Reprezentujący PKP prawnicy zablokowali możliwość podania do publicznej wiadomości szczegółów nieprawidłowości na Dworcu Centralnym. W ramach ochrony dobrego imienia PKP. Pełny raport dostali tylko politycy.

O co chodzi? Według informacji "Dziennika Gazety Prawnej" chodzi o ugodę między PKP a firmą M., należącą do jednego z najbogatszych Polaków. Jak ustalił dziennik, przez 10 lat firma wynajmowała od PKP pomieszczenia na Dworcu Centralnym - bez umowy i bez określonego czynszu. Co więcej, w sądzie władze kolei zgodziły się na bardzo niską opłatę w zamian za obietnicę szybkiego opuszczenia nieruchomości. Reprezentująca PKP kancelaria adwokacka Weil, Gotshal & Manges wywalczyła sądowy zakaz upowszechniania tych informacji przez Najwyższą Izbę Kontroli. NIK odwołał się od tej decyzji.

- To pierwszy taki przypadek w historii - mówi portalowi Gazeta.pl Paweł Biedziak, rzecznik prasowy NIK. - Pełną wersję raportu otrzymali posłowie, ministrowie i premier. A dziennikarze taką, na jaką zezwolił sąd.

Majątek PKP niewykorzystany, a kolej obciąża budżet

Ale reszta raportu nie stawia PKP w lepszym świetle. Po 10 latach od rozpoczęcia restrukturyzacji polskich kolei większość nieruchomości zbędnych dla transportu kolejowego wciąż nie została zagospodarowana - podkreśla NIK. Ponad 40 tys. działek oraz 36 tys. budynków co rok generuje niepotrzebne wielomilionowe koszty. Podczas, gdy znaczny majątek PKP SA pozostaje niewykorzystany, oddłużaniem kolei wciąż obciążany jest budżet państwa - alarmuje NIK.

Izba wytyka też, że znaczna liczba posiadanych przez PKP nieruchomości i działek jest zbędna działalności spółki, a za pieniądze uzyskane z ich wynajmu lub sprzedaży koleje mogłyby uregulować swoje zadłużenie wobec Skarbu Państwa, sięgające ok. 4-5 mld zł. Działania PKP SA w tym zakresie były jednak nieefektywnie i niewystarczające - przeważająca część niepotrzebnych dla funkcjonowania firmy nieruchomości wciąż pozostaje niewykorzystana - stwierdza NIK. Ponad 60 proc. zbędnej z punktu widzenia obsługi pasażerów powierzchni dworców wciąż czeka na najemcę.

Koszty utrzymania majątku PKP wyższe od zysków z niego

W efekcie nieruchomości i działki PKP, zamiast ułatwić oddłużenie spółki, kosztują ją miliony. W latach 2009-2010 (do 30.09) koszty utrzymania nieruchomości PKP przeznaczonych na cele komercyjne przewyższyły o ponad 263 mln zł przychody uzyskane z ich zagospodarowania. Skąd te kłopoty PKP ze sprzedażą lub wynajmem majątku? Przede wszystkim z powodu nieuregulowanego stanu prawnego części kolejowych nieruchomości - podkreśla NIK. W wielu przypadkach brak prawa do wieczystego użytkowania uniemożliwiał PKP SA skuteczne działania. Do czasu zakończenia kontroli spółce nie udało się dokończyć inwentaryzacji mienia, a zespół, który miał to zrobić, przez 4 lata nie zakończył prac. Skutkiem tego zarząd PKP SA nie miał pełnej wiedzy o tym, które składniki majątku może przeznaczyć do zagospodarowania na zasadach komercyjnych, a które powinien przekazać innym spółkom.

Korupcja, brak umów, bałagan, nielegalne zajmowanie budynków

NIK stwierdziła także, że w PKP SA nie było jednolitych zasad wynajmu nieruchomości. A to tworzyło bałagan i możliwość występowania mechanizmów korupcjogennych. NIK wytyka m.in. przypadki bezumownego korzystania z kolejowych nieruchomości i brak skuteczności ściągania opłat czynszowych od najemców. Kontrolerzy zwrócili uwagę, że wobec części zalegających z opłatami kontrahentów spółka nie podejmowała przewidzianymi wewnętrznymi procedurami działań. W kilku przypadkach najemcy, mimo wygaśnięcia umowy, nie opuszczali wynajmowanych obiektów.

Przetargi, przetargi, przetargi...i nic

Kolejną przeszkodą dla skuteczniejszego wykorzystywania posiadanych nieruchomości były sztywne przepisy. Prawo o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych nakazywało PKP SA zastosowanie przede wszystkim drogi przetargowej. Efekt? Na 1151 postępowań przetargowych, zorganizowanych w badanym okresie, jedynie w 150 przypadkach w ogóle wpłynęły oferty od potencjalnych nabywców. Kolei nie udało się też zarobić na projekcie budowy osiedla mieszkaniowego na terenach kolejowych w centrum Warszawy. Ze względu na brak miejskiego planu zagospodarowania przestrzennego tego terenu miasto odmówiło wydania koniecznej dla rozpoczęcia prac decyzji o warunkach zabudowy.

W jeszcze innych przypadkach przeszkodą w dysponowaniu przez PKP nieruchomościami było ich...zadłużenie - na niektórych z nich Skarb Państwa ustanowił hipoteki, zabezpieczając swoje interesy w związku z poręczeniem spłaty zaciągniętych przez spółkę kredytów lub wykupem wyemitowanych przez nią obligacji.

 

Gazeta

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Kreator stron internetowych - przetestuj